Są młodzi, otwarci na świat, świetnie wykształceni i absolutnie nastawieni na przyszłość. Nowa generacja winiarzy i właścicielek winnic dba o „austriacki cud wina“.
Obecni młodzi winiarze – a coraz częściej właścicielki winnic – działają w zupełnie innych warunkach. Uprawa i produkcja wina jest teraz atrakcyjnym zajęciem, a sam zawód wiąże się z absolutnie pozytywnym obrazem; przejawem tej postawy może być chociażby określenie „gwiazda“ używane w mediach, kiedy jest mowa o jakimś znanym winiarzu.
Dzisiejsi dwudziesto- i trzydziestolatkowie w większości włączają się w całkiem sprawnie działający zakład rodziców. Po mozolnej pracy odbudowy przyszedł czas na podbój światowych rynków, optymalizację działań marketingowych i oczywiście produkowanie jak najlepszych win. Solidne wykształcenie, podparte praktyką we Francji, Włoszech, Kalifornii czy innych krajach produkujących wino, należy do dobrego tonu. Oto krótki przegląd sytuacji w środowisku austriackich winiarzy.
ZdolniachaMarkus Huber z miejscowości Reichersdorf w dolinie Traisental zrobił błyskawiczną karierę w branży. Nie odstraszył go nawet fakt, iż – poza wiecznie polecanym w kręgu wtajemniczonych Ludwikiem Neumayerem – do tej pory żadnemu winiarzowi z tej okolicy nie udało się wybić na szerszym rynku. „Kiedy w roku 2000 wróciłem z praktyk, zrozumiałem jasno: gospodarz lokalu Heuriger i winiarz – tak nie może być“, wspomina. Całą swoją uwagę i wysiłek skupił na skromnych jeszcze wtedy uprawach i mimo sprzeciwów ojca postawił na nową – początkowo w dużym stopniu zaimprowizowaną – technikę winifikacji i dojrzewania. Mając zaledwie 21 lat zdobył pierwsze nagrody i potem wszystko ruszyło lawinowo. Teraz Huber pracuje w nowiutkiej, designerskiej piwnicy, zbiera krajowe i międzynarodowe wyróżnienia, niczym alpinista odznaczenia za zdobycie kolejnych szczytów i sprzedaje rocznie 120.000 butelek wina w kraju i zagranicą. Tajemnica jego olbrzymiego sukcesu: „Trzeba po prostu konsekwentnie wierzyć, że to, co się robi, jest dobre i słuszne.“
www.weingut-huber.at Dobrana paraJest właściwie cudownym dzieckiem. Mając 15 lat
Marion Ebner odkryła miłość do wina – dobrze, że rodzice jej na to pozwolili. W wieku lat 20 wylansowała pierwszą własną serię wina, odbyła praktyki u najlepszego winiarza Fritza Wieningera w Wiedniu i austriackiego eksportowego kucharza Wolfganga Pucka w Hollywood. Potem życiowe drogi przyprowadziły ją do
Manfreda Ebenauera, syna z winiarskiego rodu z miejscowości Poysdorf. Od tego czasu tworzą oni niepokonany duet, zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym, sprzedając swoje wina pod marką Ebner-Ebenauer. Głównym produktem jest Grüner Veltliner – ulubiony austriacki szczep na rynku międzynarodowym-, którego złożony charakter udaje im się pokazać w nie mniej niż pięciu wariantach. Obok Rieslinga koncentrują się ponadto na odmianach Burgunda, który daje świetne wina ze szczepów Weißburgunder i Pinot noir. Sympatyczna para prezentuje swoje wyroby w butelkach o starannie dopracowanym wyglądzie, które wkrótce zdobędą stałą, cenioną pozycję na półkach winotek oraz piwnicach wielu restauracji.
www.ebner-ebenauer.at KosmitaDaniel Jaunegg to nowe zjawisko nie tylko jako postać w środowisku styryjskich winiarzy. Jego nowa piwnica wygląda równie zjawiskowo, zupełnie jakby przybyła z innej planety i przypadkowo wylądowała przed istniejącym domem z sympatycznym lokalem z wyszynkiem. Jaunegg wyjaśnia z uśmiechem: „Mój architekt stwierdził: ’Zróbmy od razu coś zupełnie innego, bo do starych budynków i tak nic nie pasuje!’“. Mając 24 lata Jaunegg wykazał się dużą odwagą realizując ten projekt, co przynioslo mu nie tylko same pochwały. „Początkowo nawet byłem obrażany“, przyznaje, „ale teraz wielu gości stwierdza, że to wygląda super.“ Nowa siedziba dobrze robi samemu trunkowi, który wcześniej, że względu na brak miejsca, musiał być wytłaczany pod gołym niebem. sauvignon blanc Jaunegga, jego muscat oraz cała rodzina burgundów, od białego, przez szary aż po Morillon, poprzez swobodę i delikatność doskonale odzwierciedlają szczególne warunki wysoko położonych upraw Eichberg-Trautenburg.
www.jaunegg.at PrzebojowiecWkroczenie na dynamicznie rozwijającą się scenę austriackich winiarzy, jeśli nie jest się potomkiem lub potomkinią winiarskiego rodu, którzy z reguły dostają w spadku dom i grunt, wymaga albo całkiem sporej zamożności albo genialnego pomysłu.
Stefan Hajszan, który przebojowo wkroczył i odnosi sukcesy w tej branży w Wiedniu, postawił na wariant drugi, ze względu na brak wariantu pierwszego. Najpierw otworzył wspaniałą gospodę w obiekcie pełniącym dawniej funkcję miejskiego szpitala, tworząc tym samym własny kanał dystrybucji. Potem zaczął uprawę i przez kilka lat w pewnej piwnicy w regionie Wachau wytłaczał grona pochodzące głównie z wiedeńskich upraw. Obecnie zrealizował w dzielnicy Wien Heiligenstadt wzorcowy projekt winiarsko-gastronomiczny. Umieścił swą siedzibę oraz lokal w budynku, który już kiedyś służył za piwnicę na wina. Udało mu się także zamienić opustoszałą i smutną budowlę w małe dzieło sztuki. Siedząc w pięknej Sali, przy wyśmienitych daniach i doskonałych winach można podziwiać przez wielką szklaną taflę wina dojrzewające pod potężnymi piwnicznymi sklepieniami. Rodzący się trunek pochodzi z winnych gron dojrzewających zaledwie kilkaset metrów dalej na Wiener Nussberg. W ofercie Grüner Veltliner, riesling i oczywiście wiedeński bukiet z mieszanki różnych szczepów, szykujący się do roli najmodniejszego trunku stolicy.
www.hajszan.com Córka winaJudith Beck z pewnością nie jest emancypantką. Dla niej przejęcie kierowania rodzinną winnicą w Gols było oczywistością. Po odebraniu należnego wykształcenia postarała się o doszlifowanie wiedzy enologicznej podczas praktyk w tak znanych winnicach jak Cos d’Estournel w Bordeaux i Braida w Piemoncie, zanim przystąpiła do określenia własnego stylu, pracując w „raju czerwonego wina” nad jeziorem Neusiedlersee. Córka winiarza, prowadząca firmę wspólnie z rodzicami Matthiasem i Christine, produkuje wina subtelne, prawie introwertyczne, które zamiast epatować siłą, raczej wymagają zbadania i odgadnięcia za pomocą zmysłu węchu i smaku. Jej najlepsze czerwone cuvée nazywa się po prostu „Judith“, ale największą namiętnością młodej mamy jest kobiecy i elegancki Pinot noir. Ten wrażliwy szczep jest dużym wyzwaniem dla winiarzy – ale właśnie to najbardziej pociąga Judith Beck.
www.weingut-beck.at