Tyrolski sznaps

Na ogół goście częstowani są jakimś sznapsem owocowym, tzw. "Obstlerem" i jeśli nie ma się naprawdę poważnego powodu do odmowy, to należy skorzystać z zaproszenia, ponieważ wymigiwanie się od wychylenia kieliszeczka jest prawie równoznaczne ze zniewagą.
Tradycja gorzelnicza w Tyrolu sięga XVI wieku. Początkowo sznaps miał być lekarstwem na różne dolegliwości - w średniowieczu uważano, że mocny alkohol odmładza. Wkrótce potem stał się jednak trunkiem pitym dla smaku i odurzenia. Od zawsze w Tyrolu produkowano wódkę z goryczki. Korzenie tej rośliny trzeba wygrzebywać z ziemi ręcznie, na jeden litr sznapsu potrzeba ich aż 20 kg. Nic dziwnego, że "prawdziwą goryczkę" ciężko jest dostać w sklepie.
Obok wódki goryczkowej w Tyrolu wytwarzane są wódki owocowe (Obstler) i jałowcowe. Szczególnym rodzajem wódki jest "Krautinger" (od słowa Kraut - zioło), produkowany w Wildschönau. Cesarzowa Maria Teresa przyznała tutejszym chłopom "prawo buraczane". Ponieważ ze względu na warunki klimatyczne owoce w tym regionie nie dojrzewają w wystarczającym stopniu, dwa razy w roku "Krautinger" wytwarzany jest z buraków.
W okolicach Lienz w Tyrolu Wschodnim w ostatnim tygodniu karnawału ze śliwek, gruszek i jabłek destyluje się szlachetny trunek o nazwie "Pregler". Od tłustego czwartku do niedzieli destyluje się zacier nastawiony późną jesienią. Do dziś istnieją gospodarstwa, w których goście mogą przyjrzeć się produkcji tej wódki, spróbować jej i kupić. Do tego podawany jest suty podwieczorek z kapustką, kiełbasą, wędlinami, a czasem nawet smażonymi pierożkami Oberlienzer Krapfen i "Nidei" (danie z makaronu).
W wiosce górników Kaisers w dolinie Lechtal goście mogą pomóc przy destylacji. Rainer Pfefferkorn stworzył w swoim gospodarstwie pierwszą pokazową gorzelnię w Lechtal. "Przed moim domem rośnie goryczka i jarzębina, więc pomysł nasunął się sam", tak wyjaśnia ekologiczny rolnik, właściciel gorzelni.
Amatorom "wody ognistej" polecamy udanie się do klasztoru cystersów w Stams. Modlitwa i destylacja doskonale może ze sobą koegzystować. Rocznie klasztor produkuje 1.000 l sznapsu. Mnisi są szczególnie dumni z orzechowego likieru, a przepis trzymają w najgłębszej tajemnicy. Zisterzienserstift Stams, Tel.: (0)52 63/62 42
Niedaleko od klasztoru w Stams, w miejscowości Rietz, rodzina państwa Mair produkuje szlachetną i wyśmienitą wódkę malinową według sekretnej receptury. Na jeden litr tego destylatu potrzeba 35 kg najlepszych malin. Od roku 1988 Martina i Martin Mair uprawiają różne owoce na dwóch hektarach ziemi. Oprócz malin rosną tam czerwone i czarne porzeczki, agrest, jałowiec i jagody. Dwie trzecie zbiorów przerabiane jest na 40 różnych produktów - soki, dżemy i wino agrestowe, sprzedawane są we własnym sklepiku w gospodarstwie.
Mair's Beerengarten, Tel.: (0) 52 62/65 317
Günter Rochelt, gorzelnik z Fritzens im Unterinntal, nazywany jest "mistrzem czystych alkoholi". Alkohol rozlewany jest do specjalnych butelek, które produkowane są wyłącznie na zamówienie właściciela. Po wcześniejszym zgłoszeniu można zwiedzić tę ekskluzywną gorzelnię. Na koniec czeka degustacja przy typowym, tyrolskim poczęstunku.
Brennerei Günter Rochelt, Tel.: (0) 52 24/52 462
Zwiedzanie z seminarium na temat wódek i degustację oferuje Tyrolskie Muzeum Sznapsa Plankenhof w Pill koło Schwaz. Po wprowadzeniu w tajniki destylacji i obejrzeniu urządzeń do destylacji i nastawiania zacieru odbywa się degustacja w starych podziemiach liczących 500 lat. Tam też można kupić tyrolskie alkohole i specjały.
www.plankenhof.at
Tradycja gorzelnicza w Tyrolu sięga XVI wieku. Początkowo sznaps miał być lekarstwem na różne dolegliwości - w średniowieczu uważano, że mocny alkohol odmładza. Wkrótce potem stał się jednak trunkiem pitym dla smaku i odurzenia. Od zawsze w Tyrolu produkowano wódkę z goryczki. Korzenie tej rośliny trzeba wygrzebywać z ziemi ręcznie, na jeden litr sznapsu potrzeba ich aż 20 kg. Nic dziwnego, że "prawdziwą goryczkę" ciężko jest dostać w sklepie.
Obok wódki goryczkowej w Tyrolu wytwarzane są wódki owocowe (Obstler) i jałowcowe. Szczególnym rodzajem wódki jest "Krautinger" (od słowa Kraut - zioło), produkowany w Wildschönau. Cesarzowa Maria Teresa przyznała tutejszym chłopom "prawo buraczane". Ponieważ ze względu na warunki klimatyczne owoce w tym regionie nie dojrzewają w wystarczającym stopniu, dwa razy w roku "Krautinger" wytwarzany jest z buraków.
W okolicach Lienz w Tyrolu Wschodnim w ostatnim tygodniu karnawału ze śliwek, gruszek i jabłek destyluje się szlachetny trunek o nazwie "Pregler". Od tłustego czwartku do niedzieli destyluje się zacier nastawiony późną jesienią. Do dziś istnieją gospodarstwa, w których goście mogą przyjrzeć się produkcji tej wódki, spróbować jej i kupić. Do tego podawany jest suty podwieczorek z kapustką, kiełbasą, wędlinami, a czasem nawet smażonymi pierożkami Oberlienzer Krapfen i "Nidei" (danie z makaronu).
W wiosce górników Kaisers w dolinie Lechtal goście mogą pomóc przy destylacji. Rainer Pfefferkorn stworzył w swoim gospodarstwie pierwszą pokazową gorzelnię w Lechtal. "Przed moim domem rośnie goryczka i jarzębina, więc pomysł nasunął się sam", tak wyjaśnia ekologiczny rolnik, właściciel gorzelni.
Amatorom "wody ognistej" polecamy udanie się do klasztoru cystersów w Stams. Modlitwa i destylacja doskonale może ze sobą koegzystować. Rocznie klasztor produkuje 1.000 l sznapsu. Mnisi są szczególnie dumni z orzechowego likieru, a przepis trzymają w najgłębszej tajemnicy. Zisterzienserstift Stams, Tel.: (0)52 63/62 42
Niedaleko od klasztoru w Stams, w miejscowości Rietz, rodzina państwa Mair produkuje szlachetną i wyśmienitą wódkę malinową według sekretnej receptury. Na jeden litr tego destylatu potrzeba 35 kg najlepszych malin. Od roku 1988 Martina i Martin Mair uprawiają różne owoce na dwóch hektarach ziemi. Oprócz malin rosną tam czerwone i czarne porzeczki, agrest, jałowiec i jagody. Dwie trzecie zbiorów przerabiane jest na 40 różnych produktów - soki, dżemy i wino agrestowe, sprzedawane są we własnym sklepiku w gospodarstwie.
Mair's Beerengarten, Tel.: (0) 52 62/65 317
Günter Rochelt, gorzelnik z Fritzens im Unterinntal, nazywany jest "mistrzem czystych alkoholi". Alkohol rozlewany jest do specjalnych butelek, które produkowane są wyłącznie na zamówienie właściciela. Po wcześniejszym zgłoszeniu można zwiedzić tę ekskluzywną gorzelnię. Na koniec czeka degustacja przy typowym, tyrolskim poczęstunku.
Brennerei Günter Rochelt, Tel.: (0) 52 24/52 462
Zwiedzanie z seminarium na temat wódek i degustację oferuje Tyrolskie Muzeum Sznapsa Plankenhof w Pill koło Schwaz. Po wprowadzeniu w tajniki destylacji i obejrzeniu urządzeń do destylacji i nastawiania zacieru odbywa się degustacja w starych podziemiach liczących 500 lat. Tam też można kupić tyrolskie alkohole i specjały.
www.plankenhof.at
Accommodations

