Szukaj
    • Alpejski styl życia
      media_content.tooltip.skipped

    Góry są metaforą życia

    Wędrówka po górach to dużo więcej niż tylko przejście z punktu startowego do celu. Austriak Peter Habeler, który uprawia wspinaczkę ekstremalną, powiedział kiedyś: – Wspinanie się, wejście na górę, a potem zejście z niej jest metaforą życia – wiele w tym prawdy. Wędrowanie, zwłaszcza po górach, ma wiele wspólnego z naszym życiem. Tym zwykłym, tym codziennym.

    Góry fascynują człowieka od dawien dawna, dziś popularne stało się stwierdzenie: „W górach jest wszystko co kocham”. Mało jest takich, którzy powiedzieliby – nie lubię gór, nie robią na mnie żadnego wrażenia, są mi obojętne.

    Co sprawia, że góry nas tak bardzo fascynują, że mimo swojej nieobliczalności (a może właśnie dzięki niej) tak nas w nie ciągnie? Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie, zabierając Was jednocześnie na wędrówkę, która poprowadziła autora tego tekstu – Martina Hocha z Innsbrucka przez fragment pasma górskiego Karwendel i która zakończyła się zupełnie inaczej, niż to było w planach.

    Zostawić codzienność za plecami

    Plecak zapakowany, trapery zasznurowane (o tym, co dokładnie zabrać na wędrówkę, przeczytacie tutaj), a my maszerujemy przez centrum Innsbrucka. W jakimkolwiek innym mieście widok osób ubranych od stóp do głów w turystyczną odzież byłby raczej czymś wyróżniającym się. Ale nie tutaj. W tym alpejskim mieście jesteśmy typowym elementem krajobrazu, pasujemy do niego.

    Podobnie jak typowym elementem jest stacja kolejki górskiej Hungerburgbahn. Wsiadamy do niej w centrum miasta i szybujemy w gondolce wysoko w kierunku Hafelekarspitze – najwyższego szczytu pasma Nordkette, rozciągającego się w pobliżu Innsbrucka.

    Pfeishütte, ścieżka Karwendel Höhenweg
    media_content.tooltip.skipped

    Podczas, gdy ludzie i budynki coraz bardziej się od nas oddalają stając się coraz mniejszymi, dzieje się coś jeszcze. Oddala się od nas także nasza codzienność. Bo ona toczy się na dole, wśród cywilizacji, my natomiast podążamy do miejsca, do którego ludzkość tęskni od pokoleń – na górski szczyt.

    Góry – symbol wolności

    Wszystko, co przed chwilą wydawało się nam takie ważne i pilne, szybko staje się coraz bardziej odległe i – przynajmniej w tej chwili – traci na znaczeniu.

    Austriacki wspinacz Heinrich Harrer, powiedział kiedyś – Gdy zostawiam za sobą cywilizację, czuję się bezpieczny – to bardzo wiele mówiące słowa, z którymi sporo osób może się utożsamić. Zwłaszcza ci, którzy kochają przyrodę i góry.

    Jeszcze bardziej dramatycznie wyraził to uczucie austriacki alpinista Hermann Buhl, mówiąc - Żyjemy w czasach, w których każdemu z nas przepisy prawa i normy społeczne odebrały wolność. Człowiek szuka wyjścia z tego kaftana cywilizacji i ucieka w góry, szukając tam spokoju i odosobnienia.

    Ciekawe, że powiedział to już w połowie ubiegłego stulecia. Zatem góry, zarówno kiedyś, jak i obecnie, symbolizują wolność. Potwierdza to także zdanie wypowiedziane przez austriacką alpinistkę Gerlinde Kaltenbrunner, które uświadamiają nam, że oderwanie się od codzienności stanowi silną motywację, aby wybrać się w góry.

    Sacrum i mistycyzm gór

    Słońce świeci, wieje przyjemnie chłodny wiatr, a nas otaczają giganty. Majestatyczna sceneria gór co chwilę skłania nas do zachwytów. Idziemy wąską ścieżką, a nasze zmysły chłoną surowe, górskie krajobrazy. Co jakiś czas droga biegnie stromo w dół. Wokół widzimy tylko dziewiczą przyrodę. Góry Karwendel są złożone głównie z wapienia i dolomitu, co nadaje im archaiczny, pierwotny charakter. Na ich przykładzie można więc wyraźnie zobaczyć, to co od zawsze fascynuje zdobywców gór: autentyczność, pierwotność, zupełny brak fałszu.

    Nie bez powodu niektóre góry są dla ludzi miejscami o ważnym, duchowym znaczeniu. W chrześcijaństwie wielką rolę odgrywała góra Synaj. Było to miejsce, w którym Mojżesz otrzymał od Boga dziesięć przykazań. W religiach bliskowschodnich góra Kajlas jest tak święta, że do dzisiaj nie można na nią wchodzić. Olimp był siedzibą greckich bogów, a australijscy Aborygeni czczą świętą górę Uluru (Ayers Rock).

    Lista świętych gór jest długa. Ale góry są otaczane czcią nie tylko przez wyznawców różnych religii. Są uwielbiane przez wspinaczy, wędrowców, turystów. Ma to oczywiście związek z rozkwitem turystyki górskiej, który trwa od połowy XIX wieku i jest kontynuowany dzięki nam wszystkim. Obecnie zaś, z dużym wkładem portali społecznościowych.

    Budowanie więzi i wspólnoty

    Im bardziej zbliżamy się do schroniska Pfeishütte, tym bardziej poprawia się nasz i tak już dobry humor. Nie możemy się doczekać pysznych knedli i orzeźwiających napojów. A na razie umilamy sobie czas żartami, opowieściami, snujemy plany, dzielimy się marzeniami.

    To ciekawe, jak tutaj, gdzie jesteśmy tylko we dwójkę, a poza nami nie ma nikogo, odżywa poczucie wspólnoty. Kiedy jesteśmy w odosobnionym miejscu, tak jak właśnie w górach, często łatwiej jest skupić się na drugim człowieku, niż tam, gdzie kręcą się tłumy. Wspólnota nie ma wiele wspólnego z wielkością grupy, czy z liczbą osób, które się w danym miejscu znajdują. Zdecydowanie bardziej sprzyjają jej sytuacje, w których nadmiar bodźców nie rozprasza naszej uwagi.

    3 etap Karwendel Höhenweg
    media_content.tooltip.skipped

    Moc górskich wspomnień

    Wygląda jednak na to, że podczas wędrówki za dużo żartowaliśmy i za bardzo bujaliśmy w obłokach. Przez to straciliśmy poczucie czasu. Za długo też pozostaliśmy przed Pfeishütte, wystawiając twarze ku ciepłym promieniom słońca. O nasz powrót do rzeczywistości zadbała uśmiechnięta obsługa. Zostaliśmy powiadomieni, że ostatnia gondola z Hafelekar odjeżdża za około godzinę.

    Usłyszeliśmy brzmiące nieco złowieszczo zdania – Nie ma takiej możliwości, żebyście zdążyli. Ale jest inna droga – Wprawdzie stroma i na długich odcinkach biegnie przez trudne, kamieniste obszary, ale nic innego nam jednak nie pozostało. Ruszyliśmy więc… Górska wędrówka ma wiele wspólnego z życiem, właściwie to – w wędrówce jest zupełnie tak, jak w życiu: przygoda zaczyna się tam, gdzie pojawia się niepewność i trudność.

    Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. Dotarliśmy do Innsbrucka w stanie, który gwarantował solidne zakwasy następnego dnia. Ale również bardzo zadowoleni i przepełnieni uczuciem szczęścia. A przede wszystkim bogatsi o odkrycie, że wspomnienia, które najdłużej pozostają w naszej pamięci, powstają wtedy, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem. Bo o tym dniu w górach Karwendel rozmawialiśmy jeszcze wiele miesięcy później.

    Martin Hoch, dziennikarz podróżnik

    Szwajcarski dziennikarz Martin Hoch podróżował po świecie przez ponad 7 lat. Czas, który spędził w podróży wywarł wpływ na jego dzisiejszą pracę. Jego wielką motywacją jest miłość do natury. Jako niezależny dziennikarz regularnie publikuje swoje teksty w gazetach i magazynach o międzynarodowym zasięgu.

    To mogłoby Cię również zainteresować

    • Wędrówki i Alpy

      Gdyby spróbować połączyć wszystkie trasy wędrówkowe Austrii, można by okrążyć na nich praktycznie całą kulę ziemską.

      Wybierz się na wędrówkę
          Piesza wędrówka w Obertraun
      media_content.tooltip.skipped
    • Tyrol

      Tyrol to synonim Alp. Potężne szczyty, dzikie przełęcze i pierwotne krajobrazy parków narodowych zachęcają do poznania tego "serca Alp", jak Tyrolczycy nazywają swój kraj związkowy.

      Poznaj Tyrol!
          Panorama gór i widok na szlak Adlerweg-Steinseehütte
      media_content.tooltip.skipped
    • Innsbruck - tradycja i nowoczesność

      W sercu Alp przeszłość spotyka się z przyszłością: słynne na całym świecie zabytki Innsbrucka świadczą o bogatej historii – obok nich wznoszą się nowoczesne obiekty w stylu postmodernistycznym, zaprojektowane przez światowej sławy architektów.

      Poznaj Innsbruck!
          Zamek Ambras w Innsbrucku / Innsbruck, Schloss Ambras
      media_content.tooltip.skipped
    • Regiony na wędrówki

      Austriackie szlaki piesze kojarzą nam się z sielanką i błogostanem. Malownicze krajobrazy - rozległe pastwiska, krowy leniwie przeżuwające trawę i alpejskie łąki - tylko podsycają to uczucie.

      Dowiedz się więcej
      media_content.tooltip.skipped

    Artykuły tematycznie powiązane

    •                     Iseltrail, 5.etapa
      media_content.tooltip.skipped

      30 lat walki o alpejską rzekę. Dzięki temu na wędrowców czeka zapierający dech szlak turystyczny Isetrail.

      Wywiad z wybitnym działaczem na rzecz ochrony środowiska, ekologiem oraz założycielem szlaku Isetrail z Tyrolu Wschodniego – dr. Wolfgangiem Retterem.
      Przeczytaj wywiad
    •                     Andrea Fürstaller, strażniczka Parku Narodowego Wysokich Taurów
      media_content.tooltip.skipped

      Jedną nogą twardo stąpając po ziemi. Historia Andrei Fürstaller, która może stać się wielką inspiracją

      Trzy lata temu Andrea Fürstaller straciła nogę w wypadku. Dziś wróciła do austriackich gór, gdzie pracuje jako strażniczka w Parku Narodowym Wysokich Taurów.
      Poznaj Andreę Fürstaller
    media_content.tooltip.skipped