Szukaj
    • Thomas Bernhard, Wiedeń 1986
      media_content.tooltip.skipped

    Geniusz, ekscentryk, skandalista. Śladem Thomasa Bernharda w Austrii.

    „Skandal to jest przecież to, czego państwo potrzebuje. Taki skandal doskonale pełni funkcję wentyla. […] Austria bez Thomasa Bernharda nie pojawiłaby się już przecież w żadnej zachodnioniemieckiej gazecie. To prawie jak reklama. Nie ma lepszej reklamy dla Austrii niż Thomas Bernhard”.

    Thomas Bernhard, Wiedeńska kawiarnia Bräunerhof 1988

    Thomas Bernhard

    media_content.tooltip.skipped
    • Żył w latach
      1931 – 1989
    • Miejsce zamieszkania
      Wiedeń
    • Miejsce odosobnienia
      Ohlsdorf, Ottnang, Krucka
    • Dziedzina sztuki
      Proza i dramat
    • Jedno z najbardziej znanych dzieł
      Plac Bohaterów (1988)

    Tymi słowami niemiecki dramaturg Heiner Müller odniósł się do największego skandalu teatralnego w Drugiej Republice, kiedy w 1988 roku w wiedeńskim Burgtheater odbyła się prapremiera sztuki „Plac Bohaterów” dzieła Thomasa Bernharda, w której autor miał oczerniać swoją ojczyznę.

    Uznawany za jednego z najbardziej kontrowersyjnych pisarzy Austrii. Jednocześnie jego proza określana jest mianem „największego literackiego osiągnięcia od czasu drugiej wojny światowej". Zagorzały krytyk Austrii i austriackości – „Nestbeschmutzer” (dosłownie „kalający własne gniazdo”) i geniusz, którego dzieła wciąż wzbudzają zachwyt w wielu miejscach na świecie. W Polsce znany głównie dzięki reżyserowi Krystianowi Lupie, który adaptował z wielkim powodzeniem jego dzieła wystawiając je na deskach teatru.

    Co inspirowało Thomasa Bernharda? Co było jego azylem? Dokąd uciekał przed tłumem? Gdzie dziś możemy spotkać jego ślady? Udajmy się w podróż po Austrii mając za przewodnika ekscentrycznego, fascynującego i zmagającego się z nieuleczalną chorobą płuc autora.

    Wiedeńska cicha przystań Thomasa Bernharda

    Thomas Bernhard, nieprzystępny i trudny – bezlitosne „literackie lustro” – precyzyjnie i trafnie analizował austriacką duszę, starannie unikając moralizowania. Pełne nienawiści tyrady podniósł do rangi sztuki. Bernhard potrafił z pasją wymyślać ludziom, wszędzie widział idiotów, kłamców i nazistów. To drażniło, trafiało w samo sedno, wywoływało skandale i ściągało międzynarodową uwagę.

    Obrażanie Austrii i „kalanie własnego gniazda” to jednak tylko połowa prawdy o artyście. Bywał też nastawiony pokojowo. Na przykład wtedy, gdy pracował nad dramatami, powieściami i opowiadaniami w swojej ulubionej kawiarni Bräunerhof na Stallburggasse w Pierwszej Dzielnicy Wiednia.

    Kelnerzy o nienagannych manierach nadal zwracają się tu do gości per „łaskawa pani”, „łaskawy panie”, a kuliste lampy, prostokątne stoły z kamiennymi blatami, drewniane krzesła i ławki zabierają nas w przeszłość. Niektórzy goście chowają głowy za stronami międzynarodowych gazet – wiernych towarzyszek kawy. Washington Post, Frankfurter Allgemeine, Neue Zürcher. Tak od lat. Niezmiennie. Żaden kicz nie odwraca tutaj uwagi od tego, co najważniejsze, a co potrafili docenić także inni wielcy bywalcy wiedeńskich kawiarni jak na przykład Helmut Qualtinger (aktor, pisarz, performer) i Oskar Werner (aktor). Najwyraźniej doceniał to także Thomas Bernhard. Zdaje się, że tym „czymś” jest panująca tu (także dzisiaj) niepowtarzalna atmosfera i klimat.

    • Thomas Bernhard, Wiedeńska kawiarnia Bräunerhof 1988
      media_content.tooltip.skipped

      Thomas Bernhard

    • Thomas Bernhard przed Cafe Bräunerhof w Wiedniu, 1987
      media_content.tooltip.skipped

      Thomas Bernhard

    1 / 2

    Portret człowieka z białą brodą

    Thomas Bernhard nie potrzebował wiele, aby poczuć się dobrze. Tak było we wspomnianej powyżej kawiarni Bräunerhof, czy w zgoła innym miejscu – w wiedeńskim Muzeum Historii Sztuki (Kunsthistorisches Museum), które poszczycić się może imponującą kolekcją dzieł wielkich mistrzów jak: Vermeer, Velazquez, Rubens, Rembrandt, Dürer, Tizian i Tintoretto.

    Wystarczyła mu tu tylko ławka przed obrazem „Portret człowieka z białą brodą” z około 1570 roku autorstwa włoskiego malarza Tintoretta. Obraz prezentujący szacownego starca odzianego w eleganckie, czarne szaty z twarzą „rozświetloną” dzięki śnieżnobiałej brodzie, pojawia się także w powieści Thomasa Bernharda z 1985 roku pod tytułem „Dawni mistrzowie”.

    W książce tej główny bohater, 82-letni krytyk sztuki Reger, od ponad 30 lat odwiedza Kunsthistorisches Museum z precyzyjną regularnością. A dokładnie co drugi dzień. Od jedenastej do wpół do drugiej patrzy na portret starego, brodatego mężczyzny i rozmyśla nad małością sztuki, życia w ogóle, a szczególnie życia w Austrii.

    • Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu / Art-history Museum
      media_content.tooltip.skipped

      Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu

    „Zupa egzystencjalna”

    Ciche przystanie były Thomasowi Bernhardowi niezbędne do życia także poza Wiedniem. Zawsze z honorami przyjmowany był w zajeździe Klinger w Gaspoltshofen, w regionie Hausruckviertel. To gospoda z prawdziwego zdarzenia – także dzisiaj.

    Jako główne danie Bernhard najchętniej wybierał pieczeń wieprzową, jednak jego największy przysmak ma status przystawki. To Frittatensuppe czyli zupa naleśnikowa.

    W sztuce „Komediant” z 1984 roku postawił jej wręcz literacki pomnik i nazwał „zupą egzystencjalną”. Po prapremierze dramatu w 1985 roku na Festiwalu Salzburskim, Gaspoltshofen podobno regularnie było nawiedzane przez pielgrzymki fanów pisarza – oczywiście w poszukiwaniu słynnej zupy naleśnikowej.

    „Liczący setki lat obiekt jest położony u stóp Höllengebirge, w okolicy, którą ja, z uwagi na pochodzenie i na upodobanie, zawsze uważałem za bliską mi ojczyznę”

    Thomas Bernhard, Wiedeń 1988
    media_content.tooltip.skipped
    Thomas Bernhard

    Cena popularności

    Swój pierwszy dom Bernhard kupił w roku 1965. Dużym nakładem sił i środków, pieczołowicie i z szacunkiem dla czternastowiecznych murów, wyremontował mocno już podupadłą czworoboczną zagrodę w Ohlsdorfie w regionie Traunviertel. Stworzył tu swój idealny azyl.

    „Liczący setki lat obiekt jest położony u stóp Höllengebirge, w okolicy, którą ja, z uwagi na pochodzenie i na upodobanie, zawsze uważałem za bliską mi ojczyznę” – pisał Thomas Bernhard 24 grudnia 1965 roku w austriackim dzienniku „Die Presse“.

    Jednak popełnił brzemienny w skutki błąd – zdradził opinii publicznej dokładne współrzędne swojego „miejsca na ziemi”.

    Wraz z rosnącą popularnością Thomas Bernhard był coraz częściej odwiedzany przez nieproszonych gości: dziennikarzy, którzy bez pytania przychodzili przeprowadzić wywiad, czytelników i czytelniczki, którzy mieli nadzieję zamienić z nim kilka słów.

    „Ponieważ 22 lata temu byłem na tyle głupi, aby podać swój adres, teraz nie mogę już żyć w Ohlsdorfie. Ludzie tam siedzą na murze. Z samego rana, kiedy wychodzę do bramy, już tam siedzą. Chcą ze mną porozmawiać, tak mówią. Albo przyjeżdżają w weekend, tak jak wcześniej jeździli oglądać małpy, teraz przyjeżdżają obejrzeć literata. To jest tańsze. Przyjeżdżają do Ohlsdorfu i otaczają mój dom. Wyglądam wtedy zza zasłony, jak więzień albo wariat. Nie do wytrzymania.” - skarżył się, przywołując wspomnienia w 1986 roku.

    Zaledwie sześć lat po wprowadzeniu się do domu w Ohlsdorfie, kupił swoją drugą nieruchomość – „Krucka” niedaleko Gmunden: mały, stary wiejski dom, dobrze ukryty przed spojrzeniami ciekawskich gości. Od 1971 roku był on jego nowym schronieniem.

    Choć Thomas Bernhard nie potrzebowałby już kolejnej kryjówki, to rok później kupił Quirchtenhaus w Ottnang koło Wolfsegg w regionie Hausruckviertel – na kredyt, podobnie, jak dwie poprzednie posiadłości.

    Dlaczego to zrobił, nie jest to do końca jasne, on sam uważał, że „kupno domu na raty to przygoda. Potrzebuję tego, bo nie mam innych przygód. A całkiem bez przygód w mojej sytuacji nie da się wytrzymać.”

    „Jak gdyby Bernhard był ziemianinem. Jak gdyby tam nocowało wielu gości. Jak gdyby się w nowoczesnej kuchni gotowało a w jadalni jadło”

    Thomas Bernhard, Wiedeń 1988
    media_content.tooltip.skipped
    André Heller

    Z wizytą u Thomasa Bernharda

    Na zwiedzających domy Thomasa Bernharda czekają skrupulatnie zaaranżowane wnętrza. Niczym teatralne sceny. Nic dziwnego, skoro ich właściciel znany był z wyśmienitego poczucia stylu. Ponadto projektował je w pewnym sensie jako scenografię teatralną, łącznie z tym, iż znajdują się tu rekwizyty, takie jak te używane w jego sztukach. Wystrój wnętrz austriacki artysta André Heller określił jako „oszałamiające jak gdyby”. „Jak gdyby Bernhard był ziemianinem. Jak gdyby tam nocowało wielu gości. Jak gdyby się w nowoczesnej kuchni gotowało a w jadalni jadło” – pisze w swej wydanej w 2019 roku (specjalnie na 30. rocznicę śmierci pisarza) biograficznej książce „Thomas Bernhard. Hab und Gut”.

    Thomas Bernhard bez wątpienia był ekscentrykiem. Prawie wcale nie pił alkoholu, mimo to kupował w całej Europie wyrafinowane trunki, które potem ustawiał w szafach w równym szeregu. Podobnie rzecz się miała ze sprzętem do tenisa, jazdy konnej, czy do polowań. Pisarz gromadził je, choć ze względu na poważną chorobę płuc (uniemożliwiającą uprawianie jakiegokolwiek sportu) nigdy nie używał.

    • Panorama Altmünster nad jeziorem Traunsee, Górna Austria / Traunsee
      media_content.tooltip.skipped

      Jezioro Traunsee, Górna Austria

    Spacerem za Bernhardem

    Ze względu na chorobę płuc Thomas Bernhard nie mógł podejmować obciążających wysiłków fizycznych, uwielbiał jednak chodzić. Co ciekawe – niby prozaiczne „ustawianie jednej stopy za drugą” stało się centralnym motywem, jaki pojawiał się w jego dramatach i powieściach.

    Bohaterowie Bernharda chodzą, aby myśleć i myślą, aby chodzić. Zasadę tę doprowadził do ekstremum w opowiadaniu „Chodzenie”, którego główny bohater – Karrer na jednym z systematycznych spacerów odbywanych ze swym przyjacielem Oehlerem wchodzi do wiedeńskiego sklepu odzieżowego i nagle popada w obłęd.

    Kto więc chce bliżej poznać Thomasa Bernharda, powinien spróbować „podejść go” na piechotę. Na przykład wyruszyć na jego ulubioną trasę spacerową w St. Veit, którą przemierzał wraz z ze swoją mecenaską Hedwig Stavianicek, poznaną podczas pobytu w sanatorium w Grafenhof. Choć nie tylko z nią, ponieważ pisarz dość często spędzał w St. Veit wakacje. Dobrze utrzymana ścieżka mierzy dobre pięć kilometrów, a umieszczone tablice informacyjne, opowiadają o najważniejszych wydarzeniach z życia pisarza.

    Także w Ohlsdorfie funkcjonuje trasa zachęcająca do zapoznania się z regionem, który inspirował Bernharda i który wciąż pojawia się w jego dziełach. I właśnie przez pryzmat tych dzieł oraz ich bohaterów w sposób metaforyczny, korzystając z wyobraźni (swojej i Bernharda) poznawać można przyrodę okolicy. Nie jest to więc ścieżka wiodąca śladem pisarza w miejsca, które ona sam dokładnie przemierzał. To raczej trasa pozwalająca zagłębić się w jego wybrane dzieła.

    Ostatnie spotkanie

    9 lutego 2021 roku Thomas Bernhard skończyłby 90 lat (przyszedł na świat 9 lutego 1931 roku), zmarł natomiast 12 lutego 1989 roku w swoim domu w Ohlsdorfie. Jeszcze po śmierci zaszokował po raz ostatni, pozostawiając w testamencie dość zaskakującą ostatnią wolę - zakaz wystawiania jego sztuk na terenie kraju oraz wydawania dotąd niepublikowanych dzieł.

    Grób najbardziej kontrowersyjnego pisarza Austrii, znajduje się na cmentarzu Grinzing w wiedeńskiej dzielnicy Döbling. Na wzgórzu, w zacisznym, cienistym miejscu, pod dwoma drzewami. Leży tam także Hedwig Stavianicek.

    Sceneria jest malownicza – delikatny krzyż z kutego żelaza, obok kamienna ława, w krajobrazie naprzeciwko majaczą wzgórza winnic. Bez patosu i hałasu – obrazek, jaki mógłby przypaść do gustu Bernhardowi.

    To mogłoby Cię również zainteresować

    • Wiedeń

      Niesamowite atrakcje i sympatyczny nastrój wiedeńskich kawiarenek i lokali Heuriger sprawiają, że Wiedeń cieszy się sympatią całego świata. 

      Poznaj Wiedeń!
          Widok na Wiedeń nocą
      media_content.tooltip.skipped
    • Górna Austria

      Różnorodność Górnej Austrii manifestuje się przede wszystkim w krajobrazie - od malowniczego Salzkammergut przez surowe, granitowe wzniesienia regionu Mühlviertel aż po historyczną dolinę Dunaju. 

      Poznaj Górną Austrię!
          Sól z kopalni soli Hallein
      media_content.tooltip.skipped

    Artykuły tematycznie powiązane

    •                     Kitzühel Schwarzsee Winter 2018-19-04552.jpg
      media_content.tooltip.skipped

      Malarz ośnieżonych górskich szczytów, narciarzy i wiejskiego życia. Alfons Walde i jego związek z tyrolskim Kitzbühel.

      W tym roku miasto ukochane przez Alfonsa Walde obchodzi swoje 750. urodziny (prawa miejskie nadano mu w 1271 roku).
      Więcej o Alfonsie Walde i Kitzbühel
    •                     Śnieżna kula z bałwankiem w środku
      media_content.tooltip.skipped

      Pani Zima w szklanej kuli

      Odkryj znane na całym świecie wiedeńskie kule śnieżne z Austrii: odbądź wizytę u rodziny Perzy w wiedeńskiej manufakturze kul śnieżnych.
      Pani Zima w wiedeńskiej kuli śnieżnej
    media_content.tooltip.skipped